SoftTech – FitBit

Październik 13th, 2010 by admin

FitBit (www.fitbit.com) to urządzenie paradoksalnie mało odkrywcze ale dość ciekawe, opierające się na prostej i sprawdzonej idei krokomierza, rozbudowanej o trochę bardziej zaawansowane przetwarzanie danych, oraz okraszonej miłym i ergonomicznym designem całości.

Protoplasta FitBit-a,  klasyczny krokomierz z detektorem ruchu 3d, liczy impulsy agregując je w trybie dziennym, tak więc mamy dostępne sumaryczne dane dla każdego dnia. Nie jesteśmy w stanie na ich podstawie określić czy bardziej aktywni byliśmy np. rano czy wieczorem, przykładowa ilość 12 456 kroków które zrobiliśmy wczoraj, mówi nam iż nasza ogólna aktywność fizyczna tego dnia była na dość wysokim poziomie i to jest wszystko co wiemy.

Idea działania FitBit-a jest bardzo prosta: dane z detektora ruchu 3d zliczane są w trybie minutowym i tak też przechowywane. Daje to możliwość analizy aktywności fizycznej w trakcie całej doby, przykładowo zarejestrowane przez sensor dane w porze nocnej, przedstawiane są na wykresach jako tzw. efektywność snu. W ten sam sposób można zaobserwować zmiany poziomu aktywności w trakcie np. spaceru, biegu, aerobiku itp. oglądając je na całodziennym wykresie.

Do przeglądania zgromadzonych przez FitBit danych musimy użyć niestety komputera, ale komunikacja komputera z urządzeniem jest zrealizowana bardzo wygodnie.  Transfer danych odbywa się bezprzewodowo, wystarczy być w promieniu ok. 5 m od stacji bazowej, dodatkowo umieszczenie FitBit-a na stacji dokującej, automatycznie uruchamia ładowanie wbudowanej w urządzenie baterii.

Opcja przeglądania danych, analizy wykresów itd. dostępna jest obecnie przez przeglądarkę www po założeniu konta na www.fitbit.com, ale usługa jest bezpłatna w przeciwieństwie do ofert podobnych tego typu serwisów.

Ogólne wrażenie jakie można odnieść jest zdecydowanie pozytywne, FitBit to prekursor prostych urządzeń do kontroli aktywności fizycznej, o zadowalającej dokładności i dopracowany pod względem funkcjonalności i ergonomii. Sprzedaż realizowana jest na zasadzie przedpłat bezpośrednio u producenta, obecnie  dostępne tylko w USA.

Cena: 99 USD

Apple – iPad jest dobry na wszystko

Październik 11th, 2010 by admin

Prenumeruję newsletter ze strony www.diabeteshealth.com, w jednym z nich był link http://www.diabeteshealth.com/tv/play/192.html do materiału video pt. ‘First Look: New iPhone App for Logging Readings and Much More’, czyli jak za pomocą iPada można uszczęśliwić cukrzyków.

Para prezenterów z pełnym zaangażowaniem i profesjonalizmem pokazuje jakim to błogosławieństwem jest wspaniały produkt firmy Apple, który rozwiązuje wszystkie problemy :) Masz hemoroidy ? kup iPada ! Pryszcze na twarzy ? iPad pomoże ! Łupież ? Kup szampon przeciwłupieżowy ! (i do tego iPada) :) Ogólna biegunka na którą iPad ma być lekarstwem trwać będzie długo, a jej powodem jest sama natura człowieka, a w zasadzie jej część odpowiedzialna za ludzkie lenistwo.

Wiele osób nawet niespecjalnie zorientowanych w temacie cukrzycy wie, że życie cukrzyka to ciągłe pamiętanie o co najmniej dwóch sprawach:

- testowaniu poziomu glukozy we krwi za pomocą glukometru

- dawkowaniu insuliny za pomocą pena lub pompy insulinowej

dodatkowo oczywiście dochodzi dbałość o odpowiednią dietę i kilka innych czynników. Wszystko to jest ze sobą powiązane i ma na siebie wpływ, poznanie tych relacji to podstawa dla każdego cukrzyka w procesie zrozumienia oddziaływania na własny organizm:  insuliny, konsumpcji, aktywności fizycznej i zarządzanie nimi.

Tworzenie bazy danych do analizy własnego zachowania (dawkowanie insuliny,  rejestracja zjadanych posiłków, odczyty poziomu glukozy itd) w celu ich przedstawienia np. lekarzowi jest sprawą bardzo trudną. Typowe prowadzenie tzw. dzienniczka samokontroli wymaga od pacjenta rzetelności, uczciwości (niestety, ale często pacjenci przed gabinetem ‘na kolanie’ wypełniają dane ‘z głowy’), systematyczności, i oczywiście czasu.  Nawet iPad ze złota niewiele tu zdziała, aby wprowadzić dane to trzeba tego iPada przy sobie w danej chwili mieć, trzeba o tym pamiętać i robić to regularnie, ludzkie lenistwo nie daje nam tu zbyt wiele szans.

I na koniec jeszcze jedno: nie chcę dokopywać specjalnie przedstawionemu w ww. prezentacji rozwiązaniu, ale podłączanie jakichkolwiek urządzeń zewnętrznych przez kabel USB wydaje się być w obecnej chwili mocno staroświeckie, technologia bezprzewodowa jest na tyle rozwinięta, że niekorzystanie z niej tworzy rozwiązania po prostu technicznie zacofane.

Tanita – Cyfrowa waga łazienkowa

Październik 8th, 2010 by admin

Z pozoru prosta sprawa jak analiza masy ciała na osi czasu, (w ‘okolicznościach przyrody’ kiedy ludzie wysyłają na Marsa sondy i nikogo już to nie ekscytuje)  okazuje się nie całkiem łatwym zadaniem. Załóżmy że mamy całkiem fajną wagę łazienkową, nawet z pomiarem zawartości tłuszczu i wody w organizmie, to zbudowanie wykresu jak się te dane rozkładały na przestrzeni np. roku jest sprawą przegraną.

Niewielu ludzi jest na tyle zdeterminowanych aby codzienne odczyty zapisywać choćby na kartce papieru albo przepisać dane udostępniane z pamięci wagi, większość zapamiętuje ‘mniej/więcej’ ile ważyło jakiś czas temu i ocenia w jaką rozmiarówkę aktualnie może się ‘wbić’. Czasem to wystarcza, a czasem nie.

W momencie kiedy kontrolą diety i aktywności fizycznej zajmujemy się bardziej poważnie, waga ciała (oraz inne dostępne wskaźniki jak zawartość wody i tłuszczu w organizmie), konsumpcja, tryb życia oraz efekty diety, tworzą duży zbiór danych nad którymi trudno jest zapanować, wtedy  z pomocą przychodzi przydatny gadżet: bezprzewodowa waga łazienkowa (www.tanita.com).

Niby nic specjalnego, ale jak się przyjrzymy bliżej to okazuje się że urządzenie jest całkiem pomocne, historię pomiarów i użytkowników możemy pobrać do komputera, analizować i przetwarzać, jeśli do tego dołączymy dane dotyczące aktywności fizycznej (np. z krokomierza) czy stosowanej diety (dzienne spożycie energii (kcal)), możemy dojść do ciekawych i ‘odkrywczych’ wniosków :) .

Oczywiście jak przy większości projektów realizowanych przez producentów urządzeń, jeśli do urządzenia dołączane jest ‘oryginalne’ oprogramowanie, to z reguły mizernej jakości robione na oparach budżetu. Tu jest podobnie, software robiony bez specjalnego zaangażowania, bez dbałości o estetykę i funkcjonalność, aby coś tam było. Obecnie ceny tego typu wag kształtują się na poziomie ~ 200 USD i są dostępne raczej dla zamożniejszych ‘innowatorów’, ale za jakiś czas wszystkie (lub prawie) wagi łazienkowe będą posiadały interfejs bezprzewodowy, to nieunikniona ścieżka rozwoju tych urządzeń.

Cena: ok. 200 USD

Debiotech – NanoPompa

Październik 7th, 2010 by admin

Projekt nanopompy prowadzony jest w firmie Debioteh od kilku lat, w założeniach powstać miała niewielkich rozmiarów pompa która poprzez mikroigły podawałaby choremu odpowiedni specyfik w sposób możliwie bezbolesny, dyskretny i najmniej jak to jest możliwe uciążliwy.

Okazało się że wysiłki naukowców nie poszły na marne, całkiem niedawno światło dzienne ujrzał wyrób finalny: JewelPump (www.jewelpump.com) miniaturowa pompa umieszczana bezpośrednio na ciele pacjenta przeznaczona jest dla diabetyków. Dzięki minimalnym wymiarom mechanizmów pompy, już na pierwszy rzut oka widać brak przewodu łączącego klasyczną pompę z wkłuciem. Jest to znaczącym postępem zwiększającym znacznie komfort i wygodę użytkowania nowej pompy na tle klasycznego rozwiązania.

W tej chwili niewiele jest ocen nowej pompy, ale widać jaka jest tendencja w tworzeniu nowych rozwiązań i wydaje się że trend jest zgodny z oczekiwaniami użytkowników, warto zaglądać na stronę www.jewelpump.com w celu obserwacji czy nowy wyrób przyjmie się, czy jak wiele innych technicznych innowacji umrze, z różnych z resztą powodów. Na chwilę obecną wygląda to na przełom, prototyp został wdrożony i czeka na certyfikat 501(k) dający tej technologii zielone światło na drodze na rynek amerykański.

Cena:  Nieznana

Philips – DirectLife

Październik 4th, 2010 by admin

Używając magnesu marki, firma Philips sprzedaje za niezłe pieniądze lekko zmodyfikowany krokomierz 3D z usługą opartą o serwis www (www.directlife.philips.com) dzięki której szybko, łatwo i przyjemnie można schudnąć :) .

Pomysł sprzedaży urządzenia i skojarzonej z nim usługi webowej, to patent stosowany przez wielu producentów. Docelowo wiążący klienta płatnym abonamentem serwis, uniemożliwia mu korzystanie z zakupionego urządzenia, bez uiszczenia cyklicznej opłaty za usługę.

Sam krokomierz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Brak jest klasycznego wyświetlacza, mamy natomiast linijkę świetlną diód  informujących o progresji osiągów. Dane dotyczące aktywności (liczba kroków, przebyty dystans itd.) są dostępne tylko poprzez spersonalizowaną stronę www, więc bez patrzenia w monitor komputera z samego krokomierza niewiele się można dowiedzieć, choć pomysł z diodami led informującymi o aktualnym wypełnianiu planu aktywności fizycznej jest całkiem trafiony.

Serwis oferuje dla każdego użytkownika spersonalizowaną ścieżkę osiągnięcia sukcesu i kontakt z ‘osobistym’ trenerem via e-mail, ale nie łudźmy się, ścieżka sukcesu jest realizowana automatycznie przez algorytm dla którego parametrami wejściowymi są nasze dane (waga, wzrost, płeć, wiek, itd.), a ‘osobisty’ trener to robot faszerujący nas szablonami, słowem żaden przełom.

Cena: 99 USD + 12,5 USD za każdy miesiąc abonamentu (pierwsze 4 miesiące ‘gratis’).